www.GazetaRycerska.pl
 Listopad 20 2017 01:12:37
Nawigacja
Główna
  Strona główna
  Artykuły
  Galeria
  Galeria Użytkowników
  Forum
  Księgarnia Rycerska
  Linki
  Kontakt

Archiwum Gazety
  Wszystkie numery

Chwarszczany
  Projekt Chwarszczany

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych: 3,856
Najnowszy Użytkownik: gargamel
Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Sprzedam
Heraldyka a strój bi...
Skąd jesteście?
kolczuga inlay
Bractwo rycerskie Wr...
Najciekawsze Tematy
Kolczuga [1041]
Wasz ulubiony "od... [350]
Skąd jesteście? [312]
Techniki walki [305]
Bractwa rycerskie... [255]
Reklama

Księgarnia Odkrywcy

Multisort

GR nr 1/2004 - Średniowieczna alchemia
Średniowieczna alchemia
Liliana Nawrot
Współcześnie, wielu ludziom alchemia nadal kojarzy się jedynie z mrocznymi, zabobonnymi praktykami, mającymi na celu otrzymanie sztucznego złota. Alchemików natomiast postrzega się jako infantylnych ludzi, którzy tracili majątek i życie próbując urzeczywistnić absurdalne marzenia o kamieniu filozoficznym lub też jako oszustów i szarlatanów.
Trochę inaczej wygląda sytuacja wśród zawodowych badaczy alchemii. Wysiłki wielu naukowców, którzy w alchemicznych tekstach dopatrzyli się śladów myśli naukowej, doprowadziły do uznania alchemii jako początków chemii, a alchemików jako odkrywców wielu cennych i słynnych wynalazków, z których do dzisiaj korzystamy. Na przykład (o czym nie każdy wie) alkohol, zwany przez swoich odkrywców „wodą życia”, a także mniej szczęśliwy wynalazek prochu strzelniczego, to jedne z ubocznych wyników pracy średniowiecznych alchemików. Duchową i religijną sferę alchemii, szczególnie widoczną w średniowieczu, zaczęto zgłębiać niedawno. Wiele miejsca w swoich pracach, poświęcili jej M. Eliade i C.G. Jung.
Każdy, kto kiedykolwiek miał kontakt z wiedzą o średniowieczu z pewnością zetknął się z alchemią, która była ważnym elementem kształtującym klimat tej epoki. Pojawiała się w życiu społecznym, naukowym i religijnym tamtych czasów. Jedni byli wielbicielami tajemnej alchemicznej mądrości, w innych budziła ona lęk, inni jeszcze potępiali alchemię traktując ją jako czarną magię uprawianą na zgubę całej ludzkości. Bez względu jednak na to, jak wiele budziła kontrowersji, niewątpliwie stała się niezwykłym fenomenem kulturowym, naukowym i duchowym średniowiecza, mającym znaczący wpływ na kształtowanie się umysłowości kolejnych epok.

Początki alchemii
Alchemia swoimi korzeniami sięga starożytnej Grecji i Egiptu. Jej legendarnym twórcą miał być grecko-egipski bóg Hermes Trismegistos. Jemu też przypisuje się autorstwo Tablicy Szmaragdowej, w której zostały spisane podstawowe aksjomaty wiedzy alchemicznej oraz Corpus Hermeticum – kanonicznego tekstu alchemików wszystkich epok (zredagowanym między III w p.n.e a III w n.e., nazywany tak od imienia Hermes Trismegistosa). W tych tekstach zawarta była wiedza kosmogoniczna, nauka o egzystencji człowieka we wszechświecie i możliwości jego duchowego wyzwolenia dzięki poznaniu Boga.
Kiedy w VII wieku nastąpił upadek kultury aleksandryjskiej i rozpoczęła się ekspansja militarna islamu, Arabowie przejmowali dorobek kulturowo-naukowy podbitych przez siebie narodów, dlatego też znaczna cześć literatury starożytnego świata znalazła się w bibliotece w Bagdadzie – największym w tym czasie ośrodku naukowym.
Miedzy IX a XI w. nastąpił największy rozkwit kultury Arabskiej w tym również alchemii. Najbardziej znanym alchemikiem tego okresu był Dżabir (ok.721-ok.800 lub 804), który w swoich pracach rozwinął siarkowo-rtęciową teorię metali będącą później powszechnie obowiązującą koncepcją alchemiczną, a przedstawiony przez niego opis kamienia mądrości był wykorzystywany przez wszystkich późniejszych alchemików.
Około XII w. koncepcje alchemiczne za pośrednictwem Arabów, przeniknęły do Europy. Do najsłynniejszych alchemików epoki średniowiecza zaliczano: pseudo-Gebera, autora Summa perfectionis magisteri, będącego zbiorem wiedzy alchemicznej XII i XIII wieku, Alberta von Bllöstanda zwanego Albertem Wielkim, Petrusa Bonusa, dominikanina Basiliusa Valentinusa oraz Arnolda de Villanove, który w swoim popularnym dziele Rosarius Philosophorum umieścił apokryficzne dzieła różnych filozofów oraz własne rozważania o kamieniu mędrców, naturze i metalach. Autorów średniowiecznych dzieł alchemicznych często trudno jest ustalić, gdyż aby nadać swoim tekstom większą wagę podpisywali je imionami różnych, powszechnie szanowanych mędrców. Autorami często bywali np. św. Jan Ewangelista, Hermes, Platon, Mojżesz, Kleopatra.

Elementy wtajemniczenia
Całe średniowiecze charakteryzowało się symboliczną mentalnością, co stanowiło idealny grunt dla rozwoju alchemii, magii i astrologii, które w tym okresie były ze sobą związane i jednocześnie połączone z religią chrześcijańską. Dla racjonalnego umysłu takie zespolenie może wydawać się dziwne, a nawet niemożliwe. Jednakże dla alchemika, który oprócz poznania rozumowego, korzystał także z intuicji pozwalającej łączyć ze sobą sprzeczne i odległe od siebie elementy w jedną całość, nie stanowiło to większego problemu. Prawdopodobnie ta, niedostępna dla przeciętnych ludzi, zdolność korzystania z kilku źródeł poznania przyczyniła się do przypisywania alchemikom niezwykłych umiejętności, np. jasnowidzenia. Aby wyrazić pewną myśl lub doświadczenie, przekraczające możliwości rozumu, alchemicy posługiwali się w swoich pismach symbolami oraz opisami sennych wizji. W ich traktatach wiele jest takich właśnie opisów, baśniowych lub mitologicznych postaci (np. Saturn lub Neptun), zdarzeń, które nie mogły wydarzyć się w świecie rzeczywistym. Cechą symboli jest to, że wskazują one na rzeczywistość, której nie da się uchwycić zmysłami, ująć w słowa, czy wyrazić poprzez pojęcia. Symboliczny, alegoryczny, pełen zagadek i metafor zapis był słynną i charakterystyczną cechą pism tego okresu. Taki sposób pisania pełnił jeszcze dodatkową funkcję – miał uniemożliwić odczytanie tekstu osobom niewtajemniczonym.
W średniowieczu alchemia i sami alchemicy byli otoczeni mgłą tajemnicy, co znalazło oddźwięk w wielu mitach i legendach. W większości baśni pojawia się obdarzony niezwykłą mądrością starzec, który mieszkał gdzieś z dala od ludzi, w starej chacie, w której pełno było tajemniczych przedmiotów, urządzeń oraz niezliczonej ilości ksiąg. Do mądrego starca przychodzono po radę i lecznicze substancje. Sam proces alchemiczny może także przypominać jedną ze starych legend, w której bohaterowie, pokonując wiele przeszkód niestrudzenie szukają ukrytego skarbu, a alchemicy podobnie jak bohaterowie baśni poszukujący skarbu mogli go odnaleźć dopiero wtedy, gdy doświadczyli głębokiej, wewnętrznej przemiany i poznali nowe, wyższe wartości. Nie przez przypadek niektórzy porównują rycerzy Okrągłego Stołu poszukujących słynnego świętego Graala do alchemików szukających kamienia filozofów. Zarówno kamień filozoficzny jak i święty Graal mogli odnaleźć jedynie ci, co przeszli duchowe oczyszczenie i szereg trudnych prób. W jednym z poematów zatytułowanych Perceval, Niemiec Wolfram von Eschenbach nazwał świętego Graala nie kielichem, jak zazwyczaj jest on przedstawiany, lecz kamieniem. Możliwe, że ta zamiana samych przedmiotów nie miała żadnego szczególnego znaczenia, istotny jedynie był fakt wewnętrznej przemiany, którą przeszedł rycerz i symbolizowana wartość. W średniowieczu jednak przypuszczano, że sam Eschenbach był mistrzem alchemii, a jego poemat, to zaszyfrowany zapis alchemicznego traktatu.

Wiedza, tajemnice i kamień filozoficzny
Średniowieczna alchemia, która odziedziczyła starożytną mądrość Grecji, Egiptu, a także Arabów, ukrywa wiele niezwykłych tajemnic, pomijanych często przez współczesną naukę. Przy pomocy mistycznego pojmowania obserwowanych w przyrodzie zjawisk, próbowała wytłumaczyć tajemnice przemiany i uszlachetniania materii, badać mechanizmy rządzące wszechświatem, przeniknąć tajemnice żywej, przepełnionej duchem natury, poznać sekrety życia i śmierci, wartość ludzkiej egzystencji, relacji człowieka z otaczającym go światem.
Podstawą nauk alchemicznych była teoria przemiany, według której, posługując się odpowiednimi środkami można całkowicie przekształcić jedną substancję w inną, zmienić jej cechy jakościowe. Źródłem tej koncepcji była przede wszystkim filozofia Empedoklesa i Arystotelesa. Według tej teorii możliwa była przemiana metali nieszlachetnych w złoto, które było uważane za najszlachetniejszy metal, symbol boskości, nieśmiertelności, oświecenia duchowego, słońca, najwyższej mądrości, prawd wiecznych, doskonalenia tego co ważne materialnie i duchowo. Nie przez przypadek praktykę przemiany nazywano Operacją Słońca.

Wielkie Dzieło
Symbolicznym wyrazem alchemicznych dążeń był kamień filozoficzny – cel poszukiwań wszystkich alchemików, który miał posiadać właściwości przemiany kamieni nieszlachetnych w złoto, leczenia chorób, przedłużania życia, doskonalenia duszy ludzkiej, odrodzenia duchowego. Kamień filozofów był przedstawiany często jako hermafrodyta, połączenie przeciwstawnych sobie pierwiastków – męskiego i kobiecego lub połączenie kwadratu z kołem. Biorąc pod uwagę cel poszukiwań i symbolikę, nietrudno zauważyć, że alchemicy zdecydowanie nie szukali tylko złota. Ich praca, którą nazywali Wielkim Dziełem, miała przemienić wewnętrznie samego alchemika i wynieść go na wyżyny ducha, a złoto w postaci materialnej było jedynie efektem ubocznym całego procesu.
Proces otrzymywania kamienia składał się zwykle z kilku faz, podczas których materia, pierwotna substancja od której rozpoczynała się alchemiczna przemiana, miała w wyniku rozpadu ponieść „śmierć”, a następnie za pomocą kamienia filozoficznego „zmartwychwstać” na szlachetniejszym poziomie. Skojarzenie ze śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa sprawiło, że średniowieczni alchemicy cały proces przyrównali do chrześcijaństwa. Według tradycji Wielkie Dzieło, obejmowało cztery etapy, które miały odpowiadać kolejnym stopniom doskonalenia się alchemika. Transmutacji dokonywano ogrzewając metale nieszlachetne w specjalnym naczyniu – jaju filozoficznym. Ogrzewana w ogniu masa miała najpierw przybrać kolor czarny, co oznaczało powrót do pierwotnego stanu materii i zarazem „wewnętrzną śmierć” alchemika. Przemiana w kolor biały oznaczała oczyszczenie, odpuszczenie grzechów, niewinność. Zmiana barwy masy na czerwoną – uwznioślenie. Końcowym stadium był kamień filozofów. Zarówno cały proces, naczynie, kolory miały znaczenie symboliczne. Wszystkie alchemiczne czynności i używane naczynia miały dla alchemików charakter religijny, musieli więc podczas wykonywanych praktyk znajdować się w stanie łaski udzielanej przez wyższą siłę duchową, której przychylność była warunkiem udanej transmutacji.
Dodane przez Admin dnia 02 grudzień 2006 19:38 7621 Czytań Drukuj
Strona 1 z 2 1 2 >
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Ankieta dla Użytkowników
Czy Gazeta Rycerska powinna być

kwartalnikiem

dwumiesięcznikiem

ukazywać się dwa razy w roku

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

15812819 Unikalnych wizyt
Powered by PHP-Fusion and eXtreme Fusion © 2005
Strona Główna ¦ Forum ¦ Artykuły ¦ Galeria ¦ Gazeta Rycerska ¦ Spis ¦ Chwarszczany
Odkrywca ¦ Księgarnia Rycerska