www.GazetaRycerska.pl
 Listopad 20 2017 23:56:14
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
MyViMu.com
Pokaż swoją kolekcję w MyViMu.com
Nawigacja
Główna
  Strona główna
  Artykuły
  Galeria
  Galeria Użytkowników
  Forum
  Księgarnia Rycerska
  Linki
  Kontakt

Archiwum Gazety
  Wszystkie numery

Chwarszczany
  Projekt Chwarszczany

Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych: 3,856
Najnowszy Użytkownik: gargamel
Zobacz Temat
www.GazetaRycerska.pl | HYDE PARK | sprawy różne
Autor Prace
Erronis
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 06/10/2008 17:51
Mam takie propo - jeśli ktoś pisze jakąś prace magisterską, referat, etc., to niech wrzuci je tutaj. Oczywiście - temat średniowiecze. Ja zacznę:

CELTOWIE

Dlaczego?
Wybrałem ten temat, ponieważ od zawsze interesowałem się kulturą tych jakże dzielnych wojowników wczesnego średniowiecza, oraz dlatego, że zostali po macoszemu potraktowani przez podręczniki i książki, przez co wielu ludzi nie ma o nich pojęcia, lub błędnie ich sobie wyobrażają. To skłoniło mnie do wyeksponowania tego walecznego ludu o jakże wspaniałej kulturze.

Dzieje
Nie możemy z pewnością odpowiedzieć na pytanie, skąd przybyli Celtowie. Udaje nam się śledzić ich przeszłość niekiedy w głąb czasów poprzedzających pojawienie się pierwszych źródeł pisanych. W pewnym momencie wątła nić się urywa i nie staje dzisiejszych środków badawczych, aby określić to, co nazywamy prakolebką jakiegoś ludu. Wiemy, że Celtowie należeli do rodziny ludów indoeuropejskich, takich jak starożytni Hetyci, Grecy, Rzymianie, Scytowie czy Słowianie. Najdawniejsze siedziby Celtów znajdowały się u podnóża północnych Alp, w dzisiejszej Bawarii, sięgając na wschód aż po ziemie Czeskie, gdyż w IX i VIII wieku p.n.e. zamieszkiwał tam lud chowający zmarłych w kurhanach z drewnianą komorą wewnątrz r11; tak jak czynili to Celtowie r11; które zawierały broń, kosztowności, a nawet całe czterokołowe wozy. Celtowie prowadzili ekspansję na tereny dzisiejszej Francji i Hiszpanii, zasiedlili całą Francję, która od VI wieku p.n.e., aż do podbojów Juliusza Cezara była znana pod nazwą Galii. U schyłku VI wieku p.n.e. grupy Celtów przeniosły się z Galii na Wyspy Brytyjskie zasiedlając Irlandię i Brytanię. Ludność powstała w wyniku owego przesiedlenia była w późniejszych źródłach pisanych zwana Kaledonami lub Piktami
Około V wieku p.n.e. zaszły poważne przemiany w kulturze celtyckiej. Dawna elitarna kultura z grobami rksiążęcymir1; o cechach halsztackich zanikła, ustępując miejsca rozwiniętej kulturze lateńskiej epoki żelaza. Nazwa tej kultury wiąże się z odkryciem w miejscowości La Tène w Szwajcarii cmentarzyska celtyckiego bogato wyposażonego w broń i ozdoby. Cmentarzysko to zwiastuje nowy etap rozwoju cywilizacji celtyckiej, o cechach mniej elitarnych, wzbogaconej twórczo przyswojonymi wzorcami kultury Greckiej.
Wraz z przemianami kulturowymi nastąpił nowy etap ekspansji Celtów Nad Europą zawisła celtycka groźba. Ekspansja tego ludu skierowała się już w IV wieku p.n.e. w kierunku południowej i południowo wschodniej Europy. Silna fala wojowników i osadników celtyckich przetoczyła się przez Alpy i wdarła na Półwysep Apeniński, zmierzając przez zamożne posiadłości etruskie ku bogatej enklawie greckiej na południu. Północna Italia została podbita i zasiedlona przez Celtów zyskując miano rGallia Cisalpinar1; (Galia Przedalpejska). Około roku 390 p.n.e. wyprawa Celtów zagroziła Rzymowi i gdyby nie legendarne gęsi kapitolińskie (poświęcone Junonie. Ich krzyk miał przepędzić najeźdźców), to i Wieczne Miasto można by zaliczyć do zdobyczy Galijskich. Inna fala ekspansji celtyckiej skierowała się z biegiem Dunaju ku środkowowschodniej i południowo-wschodniej Europie. Najwcześniejszym łupem Celtów stały się Czechy i Morawy położone najbliżej ich pierwotnych siedzib w Bawarii. Ślady osadnictwa sięgają tu jeszcze VI wieku, a wzdłuż Dunaju stwierdzamy celtyckie korzenie nazw miejscowości. We wschodniej strefie naddunajskiej Celtowie starli się ze Scytami tworząc miejscami mieszane układy kulturowe. W IV wieku p.n.e. pojawili się na Półwyspie Bałkańskim. W latach 369 r11; 368 p.n.e. walczyli jako najemnicy na Peloponezie. W roku 335 p.n.e. celtyckie poselstwo znad dolnego Dunaju dotarło do Aleksandra Wielkiego przebywającego w Bułgarii. W roku 279 p.n.e. zaatakowali sanktuarium Greckie w Delfach słynące z wyroczni Apollina, doszczętnie złupiła tamtejsze skarbce i rozproszyła się po Macedonii i Tracji. Trzy plemiona z tej (naddunajskiej) grupy, obliczane na 20 000 ludzi r11; Tektosagowie, Tolistobogowie, i Tromkowie r11; opuściły Bałkany i przeprawiły się na teren dzisiejszej Turcji, osiedlając się w północnej Frygii. Powstał tam celtycki obszar etniczny obejmujący trzy obszary, zwany Galacją. Plemieniu Tektosagów przypadł w udziale rejon dzisiejszej Ankary. Owi małoazjatyccy Celtowie, którzy przeszli do historii pod nazwą Galatów, mieli swoje sanktuarium zwane Drunemeton, co znaczy po celtycku rświęta dąbrowar1;. Byli oni jedyną grupą Celtów, która osiedliła się poza Europą. Potomkowie Galatów przez wiele wieków zachowali swój język, bo jeszcze w drugiej połowie IV wieku n.e. św. Hieronim ze Strydonu pisał, że Galatowie posługują się mową przypominającą język mieszkańców okolic Trewiru nad Renem, którzy wówczas mówili po Celtycku.
III w. p.n.e. był szczytowym okresem ekspansji i dominacji celtyckiej w Europie i Azji Mniejszej. W roku 240 hellenistyczny władca Attalos I z Pergamonu zadał cios niezawisłości politycznej Galatów. Walki z nimi znalazły odzwierciedlenie w płaskorzeźbach na słynnym ołtarzu pergamońskim, a także na pomnikach triumfalnych.
Najdonioślejsze jednak okazały się dla Celtów walki z Rzymianami, początkowo na terenie Italii. Jedną z najpoważniejszych trosk wczesne j republiki Rzymskiej stało się przezwyciężenie potęgi celtyckiej w północnej Italii r11; w Galii Cisalpińskiej. Początkiem klęski stała się porażka Celtów pod Telamonem w roku 225 p.n.e. Ostatecznie jednak Galia Cisalpińska została podbita przez Rzymian dopiero w 192 p.n.e., kiedy to Rzymianom udało się zdobyć centralny ośrodek władzy plemienia Bojów w dzisiejszej Bolonii.

Kultura
Ludy barbarzyńskie zachowywały się różnie w stosunku do obcych, wyższych kultur - przyjmowały ją ślepo lub całkowicie odrzucały. Celtowie wyróżnili się tym, że jakby wtapiali ją w swoją kulturę, nie zatracając przy tym poczucia własnego dziedzictwa. Przejmowali oni twórczo istotne elementy wysokich cywilizacji r11; zwłaszcza w zakresie techniki r11; nie zatracając własnego dorobku kulturowego. Świadectwem tego jest kultura, którą nazwano współcześnie Lateńską.
Materialną podstawą onej cywilizacji stało się opanowanie technologii wytopu i obróbki żelaza z bogatych rud bagiennych. Do połowy V wieku p.n.e. żelazo było drogocennym metalem i nie wszystkie ludy posiadały umiejętność wytwarzania go. W całym świecie celtyckim kowal cieszył się wysoką pozycją społeczną. Znajomość metalurgii wyjaśniała także w znacznym stopniu kunszt wojenny i sukcesy militarne Celtów.
Wstyd byłoby nie wspomnieć o barbarzyńskiej stronie tej kultury. Tak na przykład, gdy na wojnie wojownik celtycki zabił jakiegoś wroga, odcinał mu głowę i przytraczał do końskiego karku. Gdy wracał do domu, konserwował trofeum (Celtowie byli istnymi mistrzami w tej sztuce) i przybijał do ściany. Jeden z obrzędów kazał także zabijać co trzeciego swego syna, zraszać jego krwią ołtarz, a poćwiartowawszy go, zakopać jego szczątki w różnych częściach pola aby zboże lepiej rosło

Mitologia
W tym rozdziale na początku chciałbym przytoczyć Celtycką legendę o podboju Irlandii w nieskróconej wersji. Zdaję sobie oczywiście sprawę, iż może to być nużące, ale warta jest ona przytoczenia.
Na czoło opowieści mitycznych wysuwa się legendarna wersja najdawniejszych dziejów Irlandii, ujęta jako historia kolejnych najazdów na wyspę, uwieńczonych przybyciem jej aktualnych mieszkańców- Celtów Goidelów.
Według Leabhar Gabala, Irlandia ulega pięciu najazdom od czasów potopu. Pierwszej inwazji miał dokonać Partholon. Był on synem króla Hiszpanii, Bela. Po zamordowaniu swego ojca musiał opuścić Hiszpanię. Przybył do Irlandii w dniu święta boga Belego- Beltaine. W tym czasie Irlandię zamieszkiwał lud Fomóraig, z którym Partholon musiał stoczyć walkę. Fomóraigowie byli ludźmi o kozich głowach. Każdy miał tylko po jednym oku, jednej ręce i jednej nodze. Przed przybyciem Partholona istniała w Irlandii tylko jedna równina, nadająca się do zamieszkania i do grzebania zmarłych- Sen Mag, czyli Starożytna Równina. Plemię Partholona stworzyło dopiero inne równiny, rzeki i jeziora Irlandii. Spotkał ich jednak tragiczny koniec. W dzień Beltaine wybuchł zaraza, która trwała tylko tydzień, ale wygubiła doszczętnie plemię Partholona.
Drugi najazd, prowadzony z Hiszpanii przez Nemeda, zwanego Świętym, jest właściwie kopią pierwszego. Najeźdźcy przybyli do Irlandii w dniu Beltaine, zwyciężyli Fomóraigów, stworzyli jeziora i rzeki. Nagła zaraza położyła w ciągu jednego dnia Nemeda i dwa tysiące ludzi jego plemienia. Nie lepszy był los tych, co przeżyli. Dostali się pod okrutne panowanie Fomóraigów. Co roku musieli oddawać swym ciemiężycielom dwie trzecie nowo narodzonych dzieci, dwie trzecie plonów rolnych i mleka. Daninę tę składali raz w roku w dniu święta Samhain na równinie Mag Cetne, co znaczy rta sama równinar1;, a więc zawsze jednakowa, co można tłumaczyć jako synonim Kraju Wieczności.
Przeciwko takiemu uciskowi zbuntowali się potomkowie Nemeda. Fomóraigowie rządzili Irlandią ze szczytu szklanej wieży, wystawionej na Tor Inis( Wyspa Wieży). Buntownicy oblegli wieżę i zdobyli ją zabijając władcę Fomóraigów, Connana. Pozostał jednak przy życiu brat króla. Zorganizował wyprawę odwetową i wybił do nogi całe plemię Nemeda.
Sprawcami trzeciego najazdu były aż trzy spokrewnione ze sobą plemiona: Fir-Bolg, Fir-Domnann i Galioin, zwane łącznie Fir Bolg. Ludy te były spokrewnione z Fomóraigami i wielbiły jako boginię ich królową Domnu. Pokrewieństwo wyrażało się także w podobnych jak u Fomóraigów cechach charakteru. Fir Bolg byli tak samo gadatliwi, złośliwi, lubujący się w ciemnościach, a przy tym nienawidzący poezji, muzyki ani żadnej innej sztuki.
Panowanie Fir Bolg nie trwało długo, bo oto pojawili się najeźdźcy, którzy odegrali wielką rolę w cyklach mitycznych Irlandii- bezpośredni poprzednicy dzisiejszych jej mieszkańców, boskie Plemię Bogini Danu, czyli Tuatha De Danann. Prowadzeni przez swych druidów pod gęstą zasłoną magicznej mgły, przybyli do Irlandii zza morza drogą przez Norwegię i północną Szkocję. Owa gęsta mgła umożliwiała im dotarcie do brzegu Norwegii w tajemnicy(Inna wersja tej legendy mówi, że podczas lądowania podpalili swe statki, aby dym skrył ich przed oczami mieszkańców wyspy. Królem Tuatha De Danann był Nuada. W pierwszej bitwie pokonał on, w dużym stopniu za pomocą magii, wojska Fir Bolg. Działo to się pod Mag Tured, w pobliżu Lough Arrow, w dzisiejszym hrabstwie Sligo. Podczas walki Nauda utracił jednak rękę. Pokonani Fir Bolg schronili się u swych pobratymców Fomóraigów na archipelagu Hebryd i na wyspie Man. Irlandię zasiedlili Tuatha De Danann i zawarli przymierze z Fomóraigami. W wyniku tego przymierza regencję nad Irlandią z powodu kalectwa Naudy sprawował król Fomóraigów, Bres, spokrewniony z Tuatha De Danann. W zwyczaju celtyckim było bowiem, że król nie mógł być chromy, gdyż to wróżyło niepowodzenie współplemieńcom. Regencja Bresa nie zadowalała jednak Plemienia Bogini Danu. Ludność musiała znosić nadmierne ciężary, a ponadto arystokracja Tuatha De Danann czuła się upokorzona skąpstwem Bresa na wydawanych przez niego biesiadach. rIch noże nie powlekały się tam tłuszczemr1; i żeby nie wiem jak często tam bywali, rich oddechy nigdy nie pachniały piwemr1;. Król Bres nie roztaczał też opieki nad poetami i dmącymi w rogi muzykantami. Kiedy więc boski lekarz dian Cecht i boski kowal Creidne zaopatrzyli Nuadę w nową rękę ze srebra, wygnali Bresa i na nowo intronizowali Nuadę.
Wówczas Fomóraigowie przygotowali wyprawę odwetową, która zakończyła się nową bitwą pod Mag Tured. W bitwie tej oddziały Tuatha De Danann, wiedzione przez Luga, starły się z Fomóraigami, którym przewodził Balor, bóg-cyklop o jednym oku. Podczas zmagań bitewnych Lug zachęcał swych wojowników, raby walczyli w tej bitwie z takim zapałem, by już dłużej nie byli w niewoli. Lepiej bowiem dla nich było znaleźć śmierć broniąc ojczyzny, niż tak jak dawniej znosić brzemię niewoli i haraczur1;. Przybyła także bogini Morrigan i skutecznie zachęcała wojowników Luga do walki.
Podczas bitwy Nuada padł z ręki samego Balora. Wreszcie doszło do starcia między Lugiem a Balorem. Jak wiemy, jedyne oko Balora miało tę czarodziejską właściwość, że unicestwiało wszystko, na czym legło jego spojrzenie. Lug, zręcznie miotając kamieniem z procy, przepchnął oko Balora na tył jego głowy, tak że patrzyło teraz na armię Fomóraigów i zabiło własnych wojowników. W czasie zamętu bitewnego Fomóraigowie porwali harfę boga Dagdy. Lug, Dagda i Ogma rzucili się w pościg za nieprzyjacielem i dotarli do sali biesiadnej króla Bresa, gdzie na ścianie wisiała czarodziejska harfa Dagdy. Była to harfa, na której Dagda potrafił wygrywać melodie, a one słuchały jego rozkazów. Na widok swego pana harfa zerwała się ze ściany i przyleciała doń. Dagda zagrał na niej trzy pieśni. Pierwszą była melodia żałobna, która wywołała płacz kobiet Fomóraigów. Po drugiej ich kobiety i dzieci śmiały się. Trzecia melodia była pieśnią snu, po której wszyscy biesiadnicy usnęli, a nasi bohaterowie zdołali umknąć bez szwanku.
Tymczasem bitwa zmierzała ku rozstrzygnięciu. Kiedy nadszedł dzień Samhain, zwycięstwo Tuatha De Danann było zupełne, a nieprzyjaciel pobity i zepchnięty do morza. Boginie Morrigan i Badb oznajmiły zwycięstwo królewskim wyżynom Irlandii, wszystkim jej wodom i ujściom rzek oraz rzeszom duchów z sid. Badb opisała wszystkie bohaterskie czyny Tuatha De Danann, ale też przepowiedziała ich upadek w przyszłości
Piąty i zarazem ostatni najazd został dokonany
przez przodków dzisiejszych Irlandczyków- Celtów Goidelów. Według mitu, pochodzili- podobnie jak większość najeźdźców- z Hiszpanii. W kraju tym znajdowała się wysoka wieża, którą wybudował król Bregon. Pewnego zimowego wieczoru syn króla, Ith, ujrzał ze szczytu wieży wybrzeże Irlandii. Zainteresowany widokiem odległej wyspy, zabrał ze sobą po trzykroć trzydziestu wojowników i wyruszył na wyprawę.
Gdy dobili do brzegu wyspy, odbywały się tam akurat narady w sprawie podziału ziemi jednego z zabitych wodzów. Korzystając z przybycia cudzoziemca, zaproszono go do sprawowania roli bezstronnego arbitra. Wyrok jego był sprawiedliwy i zadowolił Tuatha De Danann. Nieopatrznie jednak Ith ujawnił swój niewczesny zachwyt dla uroków Irlandii. Wtedy Tuatha De Danann zabili Itha i jego ludzi, w obawie, by nie przyszła im ochota zawojować kraj.
Nie była to jednak decyzja szczęśliwa, gdyż wywołała odwetową wyprawę rodaków Itha, chcących pomścić jego śmierć. Cztery razy po dziewięć okrętów opuściło brzegi Hiszpanii pod wodzą Mila, syna Bila, syna Bregona. W dzień święta Beltaine armada dotarła do południowo-zachodnich brzegów Irlandii i wylądowała w Inbher Scene. Stąd wojska najeźdźców dotarły do góry Miss w królestwie Munsteru, gdzie po trzydniowej walce zadały ostateczną klęskę Tuatha De Danann. Nie był to jednak jeszcze koniec walki. Zwycięskie wojska Mila stanęły w pochodzie prze Irlandię u wrót Tary, gdzie trzech królów sprawowało pospołu najwyższą władzę. Tu rozpoczęły się rokowania, które zakończyły się taką decyzją: synowie Mila mieli powrócić na morze i nie próbować nowego lądowania, dopóki nie oddalą się od brzegu na odległość dziewięciu fal.
Wsiedli więc na okręty i odbili od brzegu. W tym czasie Tuatha De Danann przystąpili do praktyk magicznych, dzięki którym okręty zostały odrzucone daleko w morze. Nie wiadomo, jakby się skończyło żeglowanie w burzy, gdyby nie jej nie uśmierzył czarownik i poetasynów Mila, Amairgen. Mimo to lądowanie odbyło się z dużymi stratami w ludziach. Tym razem osiągnięto brzeg w Inbher Boinne. Stąd synowie Mila wyruszyli na Równinę Brega. Tam, pod miejscowością Tailitiu, stoczyli nową bitwę z Tuatha De Danann. Tym razem zwycięstwo Goidelów przyniosło im panowanie nad Irlandią. Pokonani bogowie wycofali się do swych siedzib podziemnych, sid, gdzie żyją otoczeni wspaniałościami Krainy Zaświatów.
Przyznaję, iż taka długość może zniechęcić, ale jest to naprawdę warte przeczytania
W mitologii Celtów jest mnóstwo bóstw charakterystycznych dla jednego tylko plemienia, zaś tylko kilkanaście wspólnych dla całej ich kultury. Takim bóstwem jest właśnie bogini Danu, protoplastka legendarnego Tuatha De Dannan (Plemię Bogini Danu), mityczna matka młodszej generacji bóstw Iryjskich. W mitologii jej imię jest raczej tylko wspomnieniem, echem. Była boginią zarówno żywności i urodzaju, jak śmierci i nędzy.

Na koniec
Na Celtyckiej mitologii postanowiłem zakończyć mój wywód, gdyż dzieje i kultura Celtów jest tak bogata, a ich mitologia tak wciągająca, że w żadnej z książek nie zmieściło się wszystko, a co dopiero w moim,
jakże krótkim w porównaniu z ich historią, referacie. Mam również nadzieję, że mój wywód był interesujący, legenda nikogo nie zanudziła, a opisy zachęciły czytelników do sięgnięcia w głąb tej, jakże pasjonującej i pełnej zwrotów akcji opowieści zwanej rHistorią Celtówr1;.
Dziękuję za wytrwałość i zainteresowanie,
Łukasz Kondracki


Podoba się?


Gutta cavat lapidem, non vi, sed saepe cadendo!

Edytowane przez Erronis dnia 07/10/2008 17:50
445618 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Prace
Newbie
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 19/10/2008 18:47
zaprawdę świetnu referat


To nie Ziemia jest własnością człowieka, ale człowiek własnością Ziemi.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:

15819722 Unikalnych wizyt
Powered by PHP-Fusion and eXtreme Fusion © 2005
Strona Główna ¦ Forum ¦ Artykuły ¦ Galeria ¦ Gazeta Rycerska ¦ Spis ¦ Chwarszczany
Odkrywca ¦ Księgarnia Rycerska