www.GazetaRycerska.pl
 Listopad 23 2017 10:16:41
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
MyViMu.com
Pokaż swoją kolekcję w MyViMu.com
Nawigacja
Główna
  Strona główna
  Artykuły
  Galeria
  Galeria Użytkowników
  Forum
  Księgarnia Rycerska
  Linki
  Kontakt

Archiwum Gazety
  Wszystkie numery

Chwarszczany
  Projekt Chwarszczany

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych: 3,856
Najnowszy Użytkownik: gargamel
Zobacz Temat
www.GazetaRycerska.pl | REKONSTRUKCJA HISTORYCZNA | Bractwa rycerskie
Strona 4 z 9 < 1 2 3 4 5 6 7 > >>
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Marcinek
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Ostrzeżeń:1
Dodane dnia 14/09/2006 09:36
ale za to są duzo zwinniejsze od facetów.


Nie do końca tak jest z tą zwinnością. Kobitety nie maja tej samej dynamiki, koordynacji i płynności ruchów. mam tu na myśli sport, a ni np taniec. Popatrz na kobiecą koszykówkę czy boks, one gorzej sie ruszają niż faceci.
www.goods.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Legion
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 14/09/2006 10:31
I tu sie chłopie mylisz.Mi osobiście zdarza sie chodzić na treningi bokserskie gdzie chodzą także kobiety i oczywiście sparringi mają z kolesiami(nie ma taryfy ulgowej dla nikogo).I baby dają wszystkim niezły wycisk.Są niezmordowane.Przy tym dają niezły pokaz walki.Może one są z innej gliny?smileysmileysmiley


POST 2:Poza tym rozmawiamy tu o kobietach walczących a nie ogólnie o kobietach bo w naszym gatunku gdyby ogólnie oceniać też bywają i to w sporej ilości habety bez koordynacji ruchów i zapijaczone menele które siły mają mniej niż przedszkolaki

Edytowane przez Kordeus dnia 14/09/2006 14:50
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Monika B
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 14/09/2006 13:31
Legion napisał/a:
Poza tym rozmawiamy tu o kobietach walczących a nie ogólnie o kobietach bo w naszym gatunku gdyby ogólnie oceniać też bywają i to w sporej ilości habety bez koordynacji ruchów i zapijaczone menele które siły mają mniej niż przedszkolaki

No, zwinność i koordynacja to też są cechy indywidualne. Gdy chodziłam na kick boks, była tam taka mała i drobna dziewczynka, która bokserm chyba się urodziła smiley. Zwinność, szybkość, koordynacja ruchów rewalacyjna!!!
Jednak w we wspóczesnym i historycznym fechtunku jest bardziej pod góre niż w boksie, bo nie ma podziłu na wagi. Na treningu boksu mogłam na saprringu liczyć na taryfę ulgową od gościa, który ważył dobre 100 kg (ja 59 smiley, tutaj przeczytałam o dziewczynie z bractwa, która uparła się, że będzie walczyc, że koledzy nie dadzą jej żadnej taryfy ulgowej, a powinni, jako żadkiemu gatunekowi na wymarciu, he, he.
A na poważnie, w szermiece sportowej szpadą (lekka broń), w rozgrywkach klubowych jest kategoria open, ale kobiety dostają dwa trafienia "gratis". Mój znajomy jak wychodzi na planszę, zanim te dwa punkty sobie odbije, wali kobiety w klingi, by osłabić im rekę, jak już ilość trafeń do tych dwóch się wyrówna, walczy "standartowo". Wtedy dopiero uważa, że jest uczciwie.
Z tymi habetami bez kordynacji i zapijaczonymi menelami też się zgodzę, zawsze miałam satysfakcję na siłowni, jak początkujący zaniedbany fizycznie facet męczył się z ciężarem, z którym ja nie miałam problemu smiley.
Ale nie oszukujmy się, pewne partie ciała kobieta ma słabsze, chodzi głownie o ręce, jeśli chodzi o brzuch, ja kompleksów nie mam, na kikboksie czy treningu szermierki miałam niezły ubaw jak co poniektórzy faceci umierali przy brzuszkach, a ja leciąłam na luziku dalej smiley.

A co do tych kobiet robiących gościom omłot na boksie, przede wszystkim należy patrzyć na poziom wyszkolenia danego osobnika, a nie płeć!!!
Walcząca systematycznie kilka lat bronią kobieta zrobi równie spektakularny omłot gostkowi, który jest początkujący smiley. a im lżejsza jest broń, która się będzie posługiwać, tym łatwiej będzie jej to zrobić.
Pozdrawiam

Edytowane przez Monika B dnia 14/09/2006 13:40
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
brynhilda
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 15/09/2006 08:23
Moja koleżanka,która należy raczej do osób drobnych i niskiego wzrostu na siłowni podnosi więcej i robi więcej serii od facetów wprowadzając tym faktem chłopaków w niezłe kompleksy czym oni rewanżują się jej wyzwiskami typu:babochłop,obojnak itp.Nie skomentuje ich zachowania gdyż nie prezentują zbyt wysokiego poziomu.Pozdrawiam

Edytowane przez brynhilda dnia 15/09/2006 09:51
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Marcinek
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Ostrzeżeń:1
Dodane dnia 15/09/2006 08:59
Teraz wychodzi na to, że kobiety są silniejsze i zwinniejsze. Ale nie zmienia to faktu, że walczą beznadziejnie. Jedna z trzech kobieta walczacych na grunwaldzie napewno walczyła w swoim własnym sprzęcie i walczy w nim dość długo, a mimo to było marnie. ona jak i pozostałe nie miały za grosz techniki i chyba to jest główny problem w przypadku turniejów bojowych.

Edytowane przez Marcinek dnia 15/09/2006 09:00
www.goods.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
brynhilda
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 15/09/2006 09:21
A ty jak widze znowu się do tego Grunwaldu doczepiłeś.Widać od razu że niewiele walk (a może tylko tę na Grunwaldzie)stoczonych przez kobiety widziałeś.(No cóż -całe życie przed tobą.smiley)I jak zwykle generalizujesz.Nikt tu nie mówi że kobiety ogólnie są silniejsze i zwinniejsze ale o tym że istnieją takie kobiety.Nie wszystkie babki nadają się do garów tak jak i nie wszyscy faceci nadają sie do kopania rowów:lolsmileyozdrawiam
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Monika B
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 15/09/2006 13:37
brynhilda napisał/a:
.Nie wszystkie babki nadają się do garów tak jak i nie wszyscy faceci nadają sie do kopania rowów:lolsmileyozdrawiam

Nie wszyscy faceci nadają sie też do walki bronią, he,he.
A co od Gruwaldu, były AŻ! 4 panie z tego 3 nie miały własnego sprzetu, to daje nam 25% tego niewielkiego składu, który możemy wiąć do naszej próby.
Moze coś bardziej optymistycznego, w niewielkich koedukacyjnych zawodach, w których brałam udział (lekka broń i osłony, techniki z długiego mieczA, walka rózniez na pchniecia) na na 7 walk stoczonych 3 wygrałam (z tego tylko jedna była z kobietą) Przy czym wygrałam z z facetami, którzy zajęli pierwsze i trzecie miejsce. formuła kazdy walczy z kazdym.
Wieksza zabawa: turniej rapiera z lewakiem, uczestników około 30 osób, w tym "polska czołówka" ;-) i oprócz mnie tylko jeszcze jedna kobieta. tylko jednej wygranej walki mi zabrakło by wyjsc z mojej grupy, 2 walki wygrałam, 3 przegrałam, wszystkie były z facetami, przy czym udało mi sie wygrac z facetem który doszedł do półfinału, a przegrac z gościem, który zajał drugie miejsce smiley. Jak na beznadziejnie walczace kobiety, uwazm że aż tak tragicznie nie było smiley.
Ale zaraz wrócę do konkretuow, bo znowu dyskusja nam się rozmydliła.

Edytowane przez Monika B dnia 15/09/2006 13:40
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Lukasz XIII
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 18/09/2006 17:27
Mi osobiście kobiety walczące nie przeszkadzają, ale w walce czuje jednak pewno zachamowanie.

I można popatrzeć na ,,Kobiety walczące" przez pryzmat historyczności.
Jeśli za czasów wikingów kobiety walczyły, to póżniej już napewno nie.
A jeśli sądzicie, że kobiety walczyły np. w XIII wieku udowodnijcie mi to.
I bez wymówek ,,udowodnij, że tak nie było" tutaj chodzi o to, ażeby udowodnic że tak było.

A co do walk to faktycznie dużo zależy od wyszkolenia osoby, a czy jest kobieya czy nie to niema większego znaczenia, jeśli regularnie ćwiczy.
;


Silent enim leges inter arma.
Alea iacta est
1950807 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Monika B
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 19/09/2006 13:09
Lukasz XIII napisał/a:
Jeśli za czasów wikingów kobiety walczyły, to póżniej już napewno nie.
A jeśli sądzicie, że kobiety walczyły np. w XIII wieku udowodnijcie mi to.
I bez wymówek ,,udowodnij, że tak nie było" tutaj chodzi o to, ażeby udowodnic że tak było.

Łukasz, lepiej się dokształć, ja nie zamierzam Ci tego ułatwiać.
A w XIII wieku nawet kobiety Saracenów walczyły. usmiechnij się ładnie do "Saracena", a moze parę informacji uzyskasz.

A to ze czujesz peene zachamowanie, to dobrze, bo swiadczy to pozytywnie o twojej psychice smiley.

Partę tropów coby się dokształcic:
"...wiele kobiet biorących udział w walce. Przede wszystkim walczyły one w obronie swojego domu, zamku, czy miasta. Zamków broniły: Emma hrabina Norfolk, Nicola de la Haye, Matylda de St. Valery (1155-1210) i Agnes Randolph nazywana Czarną Agnieszką (1300?-1369?). Zaś armiami dowodziły: Urraka królowa Kastylii (1082 r11; 1126) i jej przyrodnia siostra Teresa Portugalska (1070 r11; 1130), Tamara królowa Gruzji (1160 r11; 1212), Joanna z Nawarry (żona króla Francji Filipa Pięknego), królowa angielska Filipa de Hainault (1314 r11; 1369) i znana wszystkim Joanna dr17;Arc..." - fragment

Edytowane przez Monika B dnia 19/09/2006 13:24
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Lukasz XIII
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 19/09/2006 15:56
Jest subtelna różnica pomiędzy walczyły, a dowodziły.
Saracena się spytam jak to z tym było. Monika B walczyłaś na Grunwaldzie i zasłaniasz sie saracenkami.smiley


Silent enim leges inter arma.
Alea iacta est
1950807 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Monika B
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 19/09/2006 16:22
Hmmm... wiidzęze to nie wystarczyło, czyli dalszy ciąg edukacji:
"...Wśród kobiet były również takie, które nie tylko pełniły role dowódców, ale też nie unikały pola bitwy. Lombardzka księżniczka Sichelgaita (Sykelgaita) walczyła u boku normańskiego najemnika, Roberta Guiscarda, za którego wyszła za mąż. Sir Richard Shaw (XIV w.) wspomina o walce flamandzkiego rycerza, który okazał się nikomu nieznaną kobietą. Dokumenty wspominają też o niejakiej Luzie Stange, która odznaczyła się w walce konnej. Kobiety brały także udział w krucjatach. Eleonora z Akwitanii, Eleonora Kastylijska, Berengaria z Nawarry, Małgorzata z Prowansji, Florina z Danii, hrabiny Flandrii i Tuluzy, to tylko niektóre z utytułowanych dam uczestniczących w wyprawach krzyżowych. Historyk Guibert (Wibert) z Nogent wspomina o kobietach-krzyżowcach. Pierre Gentien, francuski poeta z XIII w., w swoim poemacie wymienia około pięćdziesięciu kobiet, które wzięły udział w turnieju, aby przygotować się do krucjaty. Muzułmańscy kronikarze, tacy jak Imad ad-Din, opisują kobiety walczące na polach bitew oraz zaciekle broniące miast i twierdz. Szczególnie to ostatnie zjawisko nie było czymś niezwykłym. W 1149 roku hrabia Barcelony Rajmund Berenger stworzył Zakon Topora, przeznaczony dla kobiet, które broniły miasta Tortosa przed Maurami. Nie była to czcza kurtuazja, ponieważ niewiasty, których to dotyczyło, zostały zwolnione z wszelkich podatków. W oryginalnym dokumencie wspomina się o nich, używając tytułów equitissae i militissae, utworzonych od łacińskich terminów equites i milites (rycerze)..."- fragment
Zasłaniam sie nie tylko saracenkami, ostatni czytałm troche o Japoni, tam tez były kobiety-wojownicy. I dochodze do wniosku,że że wszedzie tam gdzie byly wojny były i walczace kobiety, jak sie uspakajało sprawa był bardziej marginesowa.
Ps kto ci powiedziałze walczyłam na Grunwaldzie ?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Lukasz XIII
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 19/09/2006 16:29
Wiedza twoja jest rozległa, no coż przyznaję ci racje i dziękuje za uświadomienie mniesmiley. A co do kobiet walczących to niewiesz czy w XIII piechocie walczyły kobiety bo w bractwie do którego należe jedna jest strasznie napalona na piechote XIII, a my chcemy wszystko zrobić 100% historii. Czekam na odpowiedz.smiley


Silent enim leges inter arma.
Alea iacta est
1950807 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Monika B
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 19/09/2006 20:01
Lukasz XIII napisał/a:
Wiedza twoja jest rozległa, no coż przyznaję ci racje i dziękuje za uświadomienie mniesmiley. A co do kobiet walczących to niewiesz czy w XIII piechocie walczyły kobiety bo w bractwie do którego należe jedna jest strasznie napalona na piechote XIII, a my chcemy wszystko zrobić 100% historii. Czekam na odpowiedz.smiley

No z ta rozlegloscia to bym nie przesadzała, akurat link do tych fragmentów podesłał mi Saracen smiley, a Japonia się teraz ineresuję bo szukam we wszelkich dostepnych zródłach czegos na temat fechtunku szabla i mieczem.
Co do tej kobiety w bractwie, wiek XVII w góre to nie problem, ale jeśli chodzi o Śreniowiecze róznie jest z organizatorami imprez, na 12-13 imprezie, na której ostatni byłam, organzator powiedział mi, nie ma sprawy, mogę walczyc, tylko... tam się naprawdę ostro naparzają, dodajc do tego przewage fizyczna facetów, odważyłabym się stanąc do walki dopiero po dobrym przygotowaniu fizycznym i obtłuczniu sie w blaszkach. co do Waszej kolezanki, wlaczyc zawsze może (tym bardziej na treningach), musi sie tylko liczyc z tym, ze nie na każdej imprezie i nie we wszystkich "konkurencjach". Ggdyby chciała się dajmy na to pchac do buhurtu, ttzeba jej delikatnie przetłumaczyć, ze to dla niej niebezpieczna zabawa, co innego jełsi chodzi o walkę nie hardcorową, tylko taka do pierwszego trafienia.
jeszcze wtracajac do historyczności z udowonieniem że kobiety walczyły jest ten problem,ze ona niewiele znaczyły, np w opisie wedrówki Wandali do Afryki: kronikarz chrześcijański zapisał: męzczyżni, starcy i dzieci, o kobietach zero wzmianki a jest oczywisge że równiez wandalskie kobiety z hiszpani do afryki przywedrowały, ale były tak nieistotne dla tego historyka,ze o nich nie nadmienił, dlatego mysle ze trudniej jest znaleść wzmianki w przekazach o kobietach z pospóllstwa niz o wysoko urodzonych. Np jest zapis w prawie jedngo z plemion germańskich jak bedą karane kobiety trudniace się gwałtem i rabunkiem i tylko z tego mozemy wnioskować że kobiety tworzyły tego typu bandy smiley inaczej po co tworzonoby tego typu zapis w prawie?.

Edytowane przez Monika B dnia 19/09/2006 20:05
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Lukasz XIII
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 19/09/2006 22:41
Mpnika B :
Ggdyby chciała się dajmy na to pchac do buhurtu, ttzeba jej delikatnie przetłumaczyć, ze to dla niej niebezpieczna zabawa,

Próbowałaś kiedyś wytłumaczyć coś kobiecie, która ma inne zdanie na omawiany temat. Powiesz jej, że to niebezpieczne to się później do końca treningu do człowieka nie odzywa. A sama wiesz napewno, że nawet jak się ćwiczy starcia szyków to już jest niebezpiecznie, a co dopiero w prawdziwej bitwie.
To jest w sumie potrzebne kobietą, które chcą walczyć, taka zaciętość, ale bez przesady.


Silent enim leges inter arma.
Alea iacta est
1950807 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Monika B
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 20/09/2006 14:02
Lukasz XIII napisał/a:
To jest w sumie potrzebne kobietą, które chcą walczyć, taka zaciętość, ale bez przesady.

No oprócz zaciętosci potrzebny jest i rozsądek. jeśli mam pramtery 163/59 i jestem w dodatku kobietą nie pchałabym się na pierwszą linię do szyku i nie ryzykowałbym powstrzymania szarzy ważacego bez blach 102 kg gostka smiley. Przykładowo zapytałm niedawno jednego z Jelonków (Rota Piesza Bocke), dlaczego nie widziłam jak ze sobą pótorkami walczą. Odpowiedział, że to rzadki widok, no może jak dwa Jelonki doszłyby do finału w jakimś turnieju. O czym to świadczy? Że wielu gościom, jak włożą blachy, zapala się czerowna lampka, bez skrupułów idą na żywioł na przeciwnika, ale wcale nie tak znowu chetnie na kogoś ze swoich smiley. Dobry odwyk to po prostu ubrac osobniczkę płci pięknej w 25 kg blaszki na gruba przeszywę i dac do ręki 1,5-1,8 jedynke plus niezbyt odchudzona tarczę, albo 2,5 kg 'półtoraka" i zrobić lekki sparing. Mnie osobiscie wystaczyło ubieranie żelastwoa partiami, by mi zrzedła mina smiley. Jak zaczęłam ruszać się jak mucha w smole tylko w przeszywce i klepsydrach z 1,8 federem. Jak zalożylam pełne naręczaki i wziełam do ręki około 2,3 kg miecz, mina mi zrzedła jeszcze bardziej smiley. Owszem ruszać się w tym da, ale jak? Ja jestem przyswyczajona do dynamicznych starć i dużej ruchliwosci w czasie walki, dlatego czuję potworny dyskomfort psychiczny, jak musze to robic, jak na filmie w zwolnionym tempie.

Edytowane przez Monika B dnia 20/09/2006 14:12
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Lukasz XIII
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 20/09/2006 15:41
W piechocie na XIII nie mamy jako tako, wzasadzie wcale żadnych zbroji i na głowach tylko kapaliny bez zasłon oczyeiście. Moim zdaniem takie walki w samych przeszywanicach to bla kobiet niesą stworzone wogóle. Może masz inne zdanie Moniko B.smiley


Silent enim leges inter arma.
Alea iacta est
1950807 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Monika B
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 20/09/2006 19:10
Lukasz XIII napisał/a:
W piechocie na XIII nie mamy jako tako, wzasadzie wcale żadnych zbroji i na głowach tylko kapaliny bez zasłon oczyeiście. Moim zdaniem takie walki w samych przeszywanicach to bla kobiet niesą stworzone wogóle. Może masz inne zdanie Moniko B.smiley

No tutaj cię zadziwie smiley. Jak najbardziej są dla kobiet. A dlaczego?
Skoro tylko same przeszywanice i kapaliny, bez zasłon, znaczy się nie masakrujecie się zbytnio. Do XIII ostrej walki garczek, solidna gruba przeszywka i kolczuga albo jakies płaty, zbroiniki, blaszki na kolana, skrzydełka na ramiona (zdaje się, że to się ailletes nazywa), rękawice przynajmniej kolcze, to minimum.
Bo jak nie są to ostre walki i zakładacie same przeszywanice, odpada problem z dużym ciężarem żelastwa. ale wypadki chodza po ludziach, dlatego pod przeszywkę kobieta powinna założyc ochraniacz na piersi, przydałby sie róniez zabezpieczyc przynajmniej ramiona i przedramiona. a wo ogóle przydałoby sie kolzanke troche lepiej w ochraniacze opatulic smiley. No ja bez zamkniętej zasłony na głowę, ochranicza na klatke smiley, kurtki, solidnych rekawic i karwaszy nie wyobrazam sobie sparingu.

Edytowane przez Monika B dnia 20/09/2006 19:14
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
parvana
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 10/12/2006 21:15
przeczytałam wszystkie te cztery strony i niektóre wypowiedzi naprawdę zwaliły mnie z nóg... "kobiety do garów"?? skrajny szowinizm. od dawna marzę o tym żeby wstąpić do bractwa, w tej chwili trenuję z siostrą w piwnicy walkę na bokeny, ale patrząc na poglądy niektórych "panów rycerzy" może lepiej zająć się fantasy, które zawsze traktowało obie płcie równo? co komu do tego że kobieta chce walczyć? dlaczego czyni jej się problemy? niesprawiedliwe i tyle.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
SimonusDaStrega
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 11/12/2006 10:52
Monika B napisał/a:
A co do tego turnieju na Grunvie, myślę, że kobiety słabo wypadły, bo miały zbyt ciężki sprzęt. Do obciążenia trzeba mieśnie i ściegna przyzwyczaic, to raz. Dwa: kobiety powinny używac lżejszego sprzętu, dostosowanego do swojej wagi i możliwości fizycznych, a nie pożyczonego od kumpla, chłopaka itp.
Pozdrawiam


W zasadzie zgadzam się z Moniką ale ( no cóż zawsze jest jakieś ale) no ta wga nie jest podyktowana siłą męższczyzny tylko wymogami bezpieczeństwa niby miecze nie ostrzone ale jak mi wiadomo to i tępą siekierką można krzywde kurze w szyjkę zrobić a wbrew pozorom nawet kształt obły kości ludzkie połamać może.
więc waga no niestety zbroi raczej się nie zmieni chyba, że zaczniemy bawić się w spektry i inne jakieś nowomodne materiały ery kosmicznej.
a prawda też jest taka, że jeśli chodzi o kobiety i walkę to już swojej powiedziałem, że a i owszem ale sama sobie swoje blaszki targać będzie. no myślę, że z dwa razy smiley a jak pierwszy bojowy wypadnie jej na Bolkowie to chyba z powrotem to nie stety ja juz te blachy zniosę i wyślę prosto na allegro smiley choć z moją Babeczka to bał bym się wystartować zawzięta bestyjka... na czworaka a i tak będzie się tłuc smiley
www.simonusdastrega.kgb.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kobiety walczące!!!
Wierny Piotr
Użytkownik

Avatar Użytkownika
Dodane dnia 11/12/2006 17:37
Lukaszu XIII nie wiem jak w XIII ale w XV zwłaszca II połowie są przedstawione kobiety chłopki z bronią drzewcową robiące za piechote albo militie.
Co do zaskakująco niskiego poziomu prezentowanych przez dziewczyny ......... tia znowu genarealizujecie ...
Powiem tak owszem są raczej słabymi walczącymi (z wiadomych powodów), tak samo są słabi faceci ... ja miałem przyjemność spotkać panne która pozytywnie zaskoczyła mnie. Osoba objawiła mi się w tym roku na Piasecznie. Niedość ,że szybka to całkiem dobra technicznie (walczyła mieczem długim). Powiem więcej zaszła bardzo wysoko w rankingu pozostawiając za sobą sporą ilość facetów. Mało by brakowało a do tego grona bym sam dołączył.
Nie mniej przyznam mało jest takich "rodzynków".
Pozdrawiam
3351524 Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 4 z 9 < 1 2 3 4 5 6 7 > >>
Skocz do Forum:

15836345 Unikalnych wizyt
Powered by PHP-Fusion and eXtreme Fusion © 2005
Strona Główna ¦ Forum ¦ Artykuły ¦ Galeria ¦ Gazeta Rycerska ¦ Spis ¦ Chwarszczany
Odkrywca ¦ Księgarnia Rycerska